Ano, właśnie. Na budynku ratusza, czyli Urzędu Miasta w Żyrardowie jest przykręcona tabliczka. Niby nic, przecież takich tablic, tabliczek, są w polskich miastach tysiące. Tylko co jest napisane na tabliczce? I to na wysokości ludzkich oczu, więc na pewno tysiące ludzi to widują od dziesiątek lat, a już na pewno od 28 lat, czyli od roku 1989. I nie przeszkadza to im, podobnie jak władzom, które w ratuszu zmieniały się wielokrotnie.
Na tabliczce jest napis: „Zegar z kurantem. Ufundowany w czynie społecznym przez rzemiosło w XXX lecie PRL. 22 VII 1974.”
W 1974 roku, czyli 43 lata temu, żyrardowscy rzemieślnicy upamiętnili jeden z najbardziej haniebnych dni w historii dwudziestowiecznej Polski, dzień kiedy oddaliśmy pokłon Józefowi Stalinowi, zgadzając się na bycie lennikiem ZSRR, a de facto kolonią radziecką.
Zegar tu oczywiście niewinny, ale zadziwiające jest jak ludzie są nieczuli na symbole i nie zdają sobie sprawy z roli symboli. Mamy na dzień dzisiejszy tablice UPAMIĘTNIAJĄCE stalinowskich czołgistów, mamy ulice UPAMIĘTNIAJĄCE działaczy komunistycznych i na ratuszu jest taki „drobiazg” jak wspomniana tabliczka o zegarze.
Oczywiście Zespół Upamiętniania Historii powołany przez prezydenta Jasińskiego wszystko to uwzględnił w swoim raporcie. Tabliczka na ratuszu, zauważona przez członka wspomnianego zespołu Jerzego Paruszewskiego, także jest uwzględniona.
Drobiazg też może być symbolem. A symbole świadczą o tym, co dla ludzi jest ważne.

Jerzy Jankowski