Kiedy udałem się jak co tydzień na żyrardowskie targowisko, byłem bardzo ciekawy, czy dojdą mnie jakieś powyborcze plotki. Za nami już pierwsza tura wyborów i teraz pozostał tylko bój finałowy. Jasiński kontra Rusinowska. Jako stały bywalec rynku, byłem wręcz przekonany, że w tym miejscu, z pewnością poznam komentarze na temat wyborczych szans kandydatów oraz ocenę ich wyników. Tak się jednak nie stało.

Otóż zaraz po wejściu na plac targowy, dopadło mnie kilku zaprzyjaźnionych straganiarzy. Słuchaj stary, znowu rynek stał się kartą przetargową w walce o prezydenturę – mówił jeden z nich. Chodzą placowi, na czele z e swoim szefem – „Krwawym Ryśkiem” i opowiadają jakieś brednie, że jak do władzy dojdzie Jasiński to rynek sprzeda i postawi tu market. Plotka ta nie była dla mnie zaskoczeniem. Zawsze w trakcie kampanii samorządowej, rynek staje się kartą przetargową. Pojawiają się plotki, że ktoś chce go sprzedać, kto inny go kupić. Wiadomo, że właśnie w tym miejscu mnożna zawsze powalczyć o spory elektorat.

Wiem doskonale, że jak prezydentem zostanie Wojtek Jasiński to rynku nie sprzeda. W swoim programie oraz na spotkaniach z mieszkańcami nieraz mówił o tym, że rynek to historia Żyrardowa i niezbędna jest jego modernizacja a nie likwidacja. Obecna władza o tym zapomniała. Teraz martwi się bardziej o swoje kieszenie niż o rozwój tej miejskiej placówki. Po co komu zatem ten przedwyborczy ferment? Niestety zawsze znajdą się osoby, które na żyrardowskim targowisku chcą zbić kapitał wyborczy. Co cztery lata chodzą i opowiadają brednie, że jeden z kandydatów będzie zamykał i likwidował rynek. Straszą i ogłupiają. Szkoda tylko, że roznosicielami plotek są sami pracownicy, którzy aktywnie włączyli się w kampanię PO.

Wiadomo, że rynek jest, był i będzie. Każdy prezydent, który będzie chciał go zlikwidować wcześniej czy później za to zapłaci. Nikt przy zdrowych zmysłach nie odważy się na tak mało popularną w miecie decyzję, a Wojciech Jasiński nie jest samobójcą. Widzi konieczność zachowania w tym miejscu targowiska i jego modernizację. Szkoda czasu na pustą i bezmyślną agitację, panowie inkasenci. Nikt już nie da się oszukać. I to nie jest plotka, lecz fakt.

Mariusz Gontarczyk

Patryk Lewandowski