Mija dokładnie rok od dnia, w którym odbyło się referendum w sprawie odwołania Prezydenta Żyrardowa – Andrzeja Wilka. I choć jego wynik nie pozwolił na rozpoczęcie już wtedy procesu ratowania naszego miasta, cieszyła myśl, że tak wielu żyrardowian nieobce były sprawy lokalne i że nie chcieliśmy pozostawać wobec nich bierni.

 

Warto przypomnieć nazwiska Inicjatorów Referendum: Patryka Lewandowskiego, Kamila Raczkowskiego, Bogumiła Sipa, Roberta Rutkowskiego oraz Jerzego Skonecznego. To dzięki Nim mieszkańcy Żyrardowa mieli okazję przeprowadzić społeczną debatę o problemach Żyrardowa, a przede wszystkim mogli w demokratyczny sposób wyrazić swoją opinię na temat prowadzonej polityki ekipy z PO, a tym samym zahamować proces degradacji naszego miasta. Inicjatorom, a przede wszystkim tym, którzy 20 października zdecydowali się iść do urn, należą się jeszcze raz gorące podziękowania, ponieważ taka postawa świadczyła o odpowiedzialnym traktowaniu naszych spraw. Żałowaliśmy wtedy, że do pełnego sukcesu zabrakło nam tak niewiele, ponieważ mogliśmy przekonać się, że problemy są naprawdę duże i wkrótce zaczniemy jeszcze bardziej odczuwać ich skutki. Ostatni rok potwierdził to, przed czym ostrzegaliśmy: m.in w miejskiej kasie brakuje 10 mln zł, wyszła na jaw niekorzystna umowa z Geotermią i szkołą Wajdy, przesądzono o budowie niepotrzebnej a kosztownej suszarni. Odwołując rok temu nieudolną ekipę z PO, mogliśmy uniknąć wielu innych niedobrych decyzji, jakie zostały przez ten czas podjęte. Ten rok został dla Żyrardowa zmarnowany. Wiedzieliśmy, że ostatnie dwanaście miesięcy przed wyborami, to będzie czas, w którym nastąpi chaos i walka o byt a nie myślenie o mieście. I jak widać, jest to walka bezpardonowa. Rozpad lokalnej PO na małe grupy, które dzisiaj nie chcą brać żadnej odpowiedzialności za osiem lat swoich rządów, świadczy o upadku moralnym i organizacyjnym tego środowiska. Kandydatka PO na prezydenta miasta – pani Beata Rusinowska próbuje odciąć się od swojego zwierzchnika licząc na powszechną amnezję mieszkańców. Zastępca prezydenta – pan Grzegorz Obłękowski, zostaje zwolniony z pracy a panowie Naziębło i Szafaryn, którzy do tej pory grali w tej samej drużynie, teraz z kolei odcinają się od PO.

 

Rok temu nie udało się pokazać czerwonej kartki tej ekipie, ale możemy to zrobić już 16 listopada w wyborach samorządowych. Tym razem nie dajmy się zwieść próbie politycznej metamorfozy środowiska związanego z żyrardowską PO. Pamiętajmy, że w wyborach startują wciąż te same osoby, które odpowiadają za obecny stan naszego miasta. Referendalne hasło „Ratujmy Żyrardów” jest nadal aktualne!

 

Dariusz Kaczanowski

Patryk Lewandowski