Szanowni mieszkańcy Żyrardowa, dostaliśmy prezent od pana Prezydenta w postaci podwyżek na rok 2014. Jest bardzo prawdopodobne, że takich prezentów możemy oczekiwać więcej. Prezydent nie ma żadnego pomysłu na ratowanie miejskiej kasy poza łupieniem naszych kieszeni (rozpustą jest przepych, a biedota posłuszeństwem). Złośliwi twierdzą, że w ten sposób pan Prezydent chce podziękować mieszkańcom za uratowanie swojego stanowiska w referendum.

I tak czekają nas podwyżki za ciepło, wodę, ścieki a dla mieszkańców zasobów spółdzielni mieszkaniowej przygotowano 100% podwyżkę za użytkowanie wieczyste gruntu. Ale jak to mawia jeden z działaczy lokalnych PO i zarazem pracownik jednej ze spółek miejskich: jakby mieszkańcom zrobił podwyżki 500% to ze spokojem też by je przełknęli i płacili, bo taki to jest właśnie żyrardowski naród. Tym samym kreuje się nowa moda na wylansowanie nowego odpowiednika żyrardowskiego Janosika XXI wieku, który łupi biednych a rozdaje bogatym. Jest to patent na niezniszczalność obecnego układu w mieście. Trzeba przyznać rację tym, którzy twierdzą, że władza robi to, co chce na ile jej pozwala lokalna społeczność. A że lokalna społeczność, co było widać w referendum, nie jest za bardzo zainteresowana zmianami, to sama daje zezwolenie by traktowano ją tak jak teraz. Szanowni mieszkańcy, proszę teraz nie narzekać tylko jeszcze głębiej do kieszeni sięgać i płacić za nieudolność naszej władzy. Czas na działanie był, a teraz został tylko czas na narzekanie i ubolewanie, że się z tej szansy nie skorzystało. Ale jest też dobra wiadomość. Następna szansa już w listopadzie, w wyborach samorządowych.

 Mariusz Gontarczyk