Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi zwykle o pieniądze. W dodatku niemałe. Albo o majątek, który w przypadku spółki miejskiej PEC jest atrakcyjnym kąskiem do przejęcia. To nie żarty. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, gdyż od stycznia jest realizowana umowa PEC-Geotermia, której efekty w postaci pierwszych faktur wystawionych przez mszczonowską spółkę pokazują wyraźnie, że to może być początek końca PEC-u. Niestety, potwierdzają się przypuszczenia o tym, że umowa jest niekorzystna dla miejskiej spółki PEC, a wyjątkowo atrakcyjna dla Geotermii. Dlaczego zatem Zarząd spółki za zgodą właściciela – Prezydenta Miasta podpisał taką umowę?

Przypomnijmy, umowa została zawarta 29 czerwca 2012r., zaraz po sesji, na której radni podjęli uchwałę o zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw w energię cieplną. Ale dopiero niedawno dowiedzieli się o szczegółach zawartej umowy, która po artykułach w mediach i krytyce, została zmieniona tylko w zapisach dotyczących odbioru ciepła oraz mocy zamówionej (Aneks z dnia 08.10.213r.) Co kryje się groźnego za głównymi zapisami umowy, że do tej pory ten dokument otaczała aura tajemniczości, a sam prezydent przebąkiwał coś o tajemnicy handlowej? W §1 pkt 3 Umowy czytamy:

 

„Odbiorca (PEC) dokona zakupu od dostawcy (Geotermia) energii cieplnej w ilości nie mniejszej niż 100.000 GJ/rok, przy czym w roku 2013 – 40.000 GJ/50.000 GJ, zaś w ostatnim roku działania umowy, tj. w roku 2022, jako różnicę między ilością zamówioną, czyli 100.000 GJ/rok a ilością faktycznie dostarczoną z nowo budowanej ciepłowni gazowej, zlokalizowanej w Żyrardowie przy ul. Czystej 5 przy mocy zamówionej 7,4 MW.”

 

Zapis tego paragrafu po zmianie:

 

„ Odbiorca dokona zakupu od Dostawcy energii cieplnej w ilości nie mniejszej niż 60 tysięcy GJ/rok oraz 800 tysięcy GJ w okresie obowiązywania umowy przy mocy zamówionej 9 MW.”

 

Wynika z tego, że PEC będzie musiało odebrać od Geotermii, w pierwszym roku obowiązywania umowy, ciepło w ilości „nie mniejszej niż 60 tysięcy GJ a nie większej niż 80 tysięcy GJ”. Za ciepło, które spółka mogłaby z powodzeniem produkować sama! W porównaniu z „drogą” Geotermią, spółka PEC wypada bardzo korzystnie, ponieważ jest tańsza (patrz tabela). Pierwsze faktury wystawione za styczeń spółce miejskiej przez Geotermię opiewają na kwotę brutto prawie 750 tys. zł, co potwierdza tylko fakt, iż PEC zawarł niekorzystną dla siebie i mieszkańców umowę. Niekorzystną dla siebie, gdyż płacenie tak wysokiego „haraczu” innej spółce bardzo szybko spowoduje kłopoty finansowe PEC, a tym samym możliwość jego przejęcia za długi, np. przez „sprawdzonego partnera”, jakim jest Geotermia. Już teraz, PEC ma poważne kłopoty z zapłaceniem pierwszych faktur. Liczenie na pomoc finansową ze strony właściciela, tj. Prezydenta również mija się z celem, ponieważ budżet miasta też świeci pustkami. Niekorzystną dla mieszkańców, ponieważ cena usług świadczonych przez Geotermię jest bardzo wysoka. Biorąc pod uwagę to, że umowa została zawarta na 10 lat, to można łatwo obliczyć ile to PEC będzie musiało zapłacić Geotermii przez ten czas. To kwota ok. 62 mln zł i to licząc przy stałych cenach! I to niezależnie od tego, czy spółka będzie potrzebowała takiej ilości ciepła, ponieważ wielkość ustalonego odbioru jest stała!

 

Porównanie kosztów ciepła wg obowiązujących taryf spółek (kwoty brutto)

 

Wyszczególnienie

GEOTERMIA MAZOWIECKA

PEC Żyrardów

Różnica

(w zł)

Różnica

(w %)

Cena za 1 GJ (miesięcznie)

65,13

29,78

35,35

54,3

Cena za 1 MW (miesięcznie)

8.877,01

7.775,88

1.101,13

12,4

Faktura za styczeń (10.257 GJ + 9 MW)

747.897

375.427

372.470

49,8

Koszt 60 tys. (GJ/rok + 9 MW)

4.866.517

2.626.595

2.239.922

46,0

Koszt 80 tys. (GJ/rok + 9 MW)

6.169.117

3.222.195

2.946.922

47,8

Koszt 800 tys. (GJ/rok + 9 MW) – łączny koszt realizacji umowy (10 lat)

61.691.171

32.221.950

29.469.221

47,8

Źródło: Opracowanie własne na podstawie taryf spółek.

 

Ponadto, w dokumencie znalazł się zapis, który de facto uniemożliwia odstąpienie spółki od niekorzystnej dla siebie umowy ze względu na możliwość zapłacenia kosztów odszkodowawczych (§ 1 pkt 2):

 

„W przypadku rozwiązania niniejszej umowy przez którąkolwiek stronę przed terminem określonym w §1 pkt 1, drugiej stronie przysługuje odszkodowanie pieniężne wynikające z zapisów niniejszej umowy oraz roszczenie odszkodowawcze wynikające z udokumentowanych strat poniesionych z tytułu wcześniejszego rozwiązania umowy.”

 

Już tylko te zapisy umowy potwierdzają obawy o zasadność ekonomiczną tej transakcji. Należy jeszcze przypomnieć o tym, że spółka PEC na własny koszt wybudowała przyłącze do kotłowni gazowej Geotermii za ok. 2 mln zł, w której będzie pracował stary kocioł z 1996 roku. Zarząd PEC broni zawartej umowy. Argumentuje, że musiał wyłączyć z eksploatacji swój jeden kocioł a nie miał pieniędzy na wybudowanie nowego źródła ciepła. Kocioł został już naprawiony a jego usterki nie okazały się aż tak poważne. Prezesi PEC podnoszą też argument dotyczący potrzeby instalacji ekologicznego ogrzewania gazowego, ponieważ jest problem z niewystarczającymi spółce prawami do emisji dwutlenku węgla w ramach Krajowego Systemu Uprawnień. Czyżby Zarząd PEC nie pamiętał o tym, że w 2012 roku spółka sprzedała swoje niewykorzystane prawa do emisji za 274 tysiące zł? Ale dlaczego przede wszystkim pomija fakt, że za te 2 mln zł wydane na przyłącze, spółka mogła wybudować własną i nowoczesną kotłownię gazową na swoim terenie lub też na terenie innej miejskie spółki – PGK, jak to zrobiła Geotermia?

 

Trudno powiedzieć, jakim rachunkiem ekonomicznym kierował się zarząd spółki, podpisując tak skonstruowaną umowę. Jako byłemu pracownikowi tej spółki, trudno mi uwierzyć w to, by Zarząd takiego rachunku nie wykonał. Jednak dziwi fakt, że o tej umowie nie zostali nawet poinformowani członkowie Rady Nadzorczej spółki. Zadziwiające jest też to, że Zarząd spółki świadomie obniżył swoją taryfę, a tym samym dochody wiedząc, że będzie ich bardzo potrzebował, aby wywiązać się z umowy z Geotermią. Jak na razie jedno jest pewne: spółkę PEC czekają ogromne kłopoty finansowe a mieszkańców kolejne podwyżki za ciepło.

 

Stojące bezużytecznie stare kotły z Ożarowa, nikomu już niepotrzebne (wcześniej PEC odrzucił ofertę ich kupna), znowu znajdują zastosowanie. Geotermia nie wytrzymuje konkurencji cenowej z PEC-em – wcześniej obsługiwała w Żyrardowie spółdzielnie „Pragnienie” (osiedla przy ul. Pięknej i Jedności Robotniczej), ale ze względu na wysokie ceny sami mieszkańcy zażyczyli sobie zmiany dostawcy. Wygląda na to, że Geotermia przy akceptacji władz miejskich i PEC-u, znalazła „złoty środek” na powrót do działalności w naszym mieście. I to długotrwałej i bardzo zyskownej. Jak ważna toczyła się gra, zdaje się potwierdzać krytyczna wypowiedź Burmistrza Mszczonowa – Grzegorza Kurka na temat referendum w Żyrardowie, które mogłoby zablokować tak dobrze zapowiadający się interes. Zachowanie Burmistrza było jednak po części uzasadnione – myślał on o interesie mszczonowskiej spółki, w której jego gmina jest udziałowcem a on sam zasiada w Radzie Nadzorczej. Zarząd PEC „myśli o nas ciepło”. A o kim myślał Prezydent?

 

Sprawa umowy PEC-Geotermia to tylko jedna strona medalu. Pozostaje nadal tajemnicą umowa z drugą miejską spółką PGK. Czy ona również zawiera niekorzystne zapisy dla spółki a atrakcyjne dla Geotermii? Już teraz wrócono do koncepcji budowy przez PGK suszarni odpadów. W trójstronnej umowie intencyjnej pomiędzy PEC-PGK-Geotermia z dnia 27 października 2011 roku, czytamy m.in., że PGK zobowiązuje się do:

 

„Dostarczenia do suszenia i utylizacji osadu ściekowego na warunkach określonych odrębną umową z Geotermią Mazowiecką S.A.”

 

Wybudowana przez Geotermię kotłownia gazowa ma służyć realizacji i tego przedsięwzięcia. Sprawa nabrała niebywałego tempa, przy czym scenariusz był podobny do tego realizowanego w PEC-u. Dokumenty przetargowe zostały przygotowane a radni znów nie znali szczegółów inwestycji. Pomimo tego budowę suszarni przegłosowali. Teraz wiemy na pewno, że koszty tej inwestycji będą musieli pokryć mieszkańcy Żyrardowa w postaci podwyższonych opłat. Geotermia już szykuje miejsce na instalację drugiego kotła, również kilkunastoletniego a uchodzącego za „supernowoczesny”. Wygląda na to, że Geotermia Mazowiecka zrobiła dobry interes dubeltowo. Niestety, ale żyrardowianie zapłacą za to również podwójnie.

Dariusz Kaczanowski